Tez mam endo

Jesteś nowy na forum? Zacznij od wpisu tutaj! Przedstaw się, a my Cię przywitamy i pokierujemy dalej.
Awatar użytkownika
alcia28
Ekspert
Posty: 528
Rejestracja: poniedziałek, 16 lipca 2012, 15:03
Nazwa: Alcia28
Lokalizacja: Kraków

Tez mam endo

Postautor: alcia28 » poniedziałek, 16 lipca 2012, 16:20

Witam!!!
Jestem tu nowa ale nie ukrywam, że poczytuję to forum od dłuższego czasu.
Zmagam się z endometriozą 2 rok. Nareszcie po 12 latach zostałam zdiagnozowana.Od 13 roku życia kiedy to dostałam pierwszą miesiączkę przeżywałam horror. Podczas miesiączki mdlałam, wymiotowałam, ból nie do wytrzymania byłam aż zielona na twarzy. Około 10 tabletek przeciwbólowych w pierwszym dniu miesiączki i jakoś żyłam. I tak miesiąc w miesiąc. Regularne kontrole u gin nic nie dawały. Ja opowiadałam o swoich dolegliwościach i o tym jak przechodzę okres a gin - JAK URODZISZ TO CI PRZEJDZIE WSZYSTKO! Problem w tym że nie dało się zajść w ciąże ,chociaż bardzo tego chciałam. I tak około 10 lat. Ja swoje a "lekarze" swoje. Przeszłam przez wszystkich ginekologów w swoim mieście i o dziwo żaden nie umiał stwierdzić czy w ogóle mi coś jest. W końcu trafiłam do szpitala. Usłyszałam - guz jajnika! ZAŁAMKA!!! Zero konkretów tylko czopki , kroplówki, zastrzyki z ketonalu. Wyszłam ze szpitala rzekomo w stanie ogólnym dobrym - bzdura. Miałam torbiela na jajniku 6.5 cm. Za miesiąc trafiłam z powrotem. Tym razem wymyślili podostre zapalenie przydatków. Dali jakieś prochy do domu i koniec. Zaczęłam szukać pomocy na własną rękę bo stwierdziłam, że skoro w szpitalu mówią że ich rola się już skończyła to chyba coś nie tak. Znalazłam wspaniałego lekarza niedaleko miejscowości w której mieszkam. Po jednej wizycie i jednym badaniu mnie zdiagnozował. Na 90 % endometrioza. Dał skierowanie na laparoskopie w celach diagnostycznych i usunięcie torbiela. Laparo.. robił mi w Krakowie w klinice endokrynologi ginekologicznej. Laparo znoisłam nawet dobrze. Po odebraniu wyniku histopatologicznego zapisałam się na wizytę do mojego lekarza, ale termin był za długi więc postanowiłam pójść do przychodni do lekarza tylko po to żeby mi przeczytał ten wynik bo był napisany po łacinie. Usłyszałam WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU, NIE MA SIĘ PANI CZYM MARTWIĆ!. Więc byłam szczęśliwa. Po 2 tygodniach trafiłam do szpitala. 2 torbiele jeden na lewym jajniku i jeden na prawym. Jak to !? Przecież nie miałam się czym martwić?! Weterynarz nie lekarz!!! Dlaczego mnie okłamał? Pokazałam wynik w szpitalu i już zupełnie inaczej mnie traktowali niż rok wcześniej. Usłyszałam że endo jest jak jasny gwint!!!
Ordynator powiedział że jeżeli visanne nie pomoże idę na stół i może się to skończyć niestety bezpłodnością.
Jestem już przy drugim opakowaniu a wizytę u gin mam 26 lipca. Zobaczymy co będzie. Boję się trochę. Postanowiłam w końcu napisać bo chyba złapałam jakiegoś doła. Czuję się różnie. Bardzo szybko się męczę, jestem ogólnie rozbita i wykończona. Przy pierwszym opakowaniu visanne czułam się okropnie , teraz już lepiej. Pierwsza miesiączka przy visanne okropnie bolesna, nie wspominając już o plamieniach. Zobaczymy co będzie po wizycie. Musiałam się dziewczyny chyba wygadać!!!
Pozdrawiam i życzę zdrówka!! Alicja

agachod1
Ekspert
Posty: 1668
Rejestracja: czwartek, 15 grudnia 2011, 21:01
Nazwa: aga

Re: Tez mam endometrioze.

Postautor: agachod1 » poniedziałek, 16 lipca 2012, 19:03

Witaj Alicjo. Wpisalas sie na moim watku, ale pewnie Gosia przeniesie twoj post i zalozy twoj oddzielny watek. Ale do rzeczy. Szkoda, ze zanim ktos zajal sie toba w powazny sposob musialas dwa razy trafic na stol. Dziwie sie, ze mialas tak odlegly termin u lekarza po zabiegu. W tak krotkim czasie niestety potrafia utworzyc sie nowe torbiele. Ale teraz przyjmujesz Visanne i mam nadzieje, ze przez ten czas wszysztko sie uspokoi i endo da ci spokoj na jakis czas. Jezeli chodzi o ciaze, to nie martwv sie tym, ze ktorys z lekarzy zawyrokowal, ze mozesz byc bezplodna. Mysle, ze na forum znajdziesz wiele osob, ktore od swoich lekarzy uslyszaly dokladnie to samo, a dzisiaj sa szczesliwymi mamami. Dlatego na razie nie mysl o tym, tylko skup sie na zatrzymaniu choroby. Pozniej wszystko sie ulozy i przyjdzie taki czas, ze i ty bedziesz cieszyc sie macierzynstwem. Pozdrawiam goraco. Agnieszka.

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: Tez mam endo

Postautor: gosiak76 » poniedziałek, 16 lipca 2012, 23:36

Witaj Alicjo - przenioslam Twoj watek aby byl on tylko i wylcznie Twoim watkiem i zebys mogla znalezc odpowiedzi na swoje pytania wlasnie tutaj.
Dobrze ze trafilas na lekarza ktory wiedzial co to endo i wyslal Cie na zabieg dzieki ktoremu wiesz co Tobie dolega a takze zaczelas sie juz leczyc w tym kierunku. Mam nadzieje ze za jakis czas organizm przyzwyczai sie do leku i bedzie zupelnie inaczej reagowal na te tabletki a Ty bedziesz czula sie duzo lepiej. Mam rowniez nadzieje ze dzieki leczeniu i uspieniu endo bedziesz mogla zazac dzialac za jakis czas abys mogla miec upragnione malenstwo. Powodzenia - Gosia.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: Tez mam endo

Postautor: vwd » wtorek, 17 lipca 2012, 09:05

Witaj :D Dobrze, ze sie wygadalas! :) Rozmowa przynosi ulge :) a ponadto daje poczucie wiezi, przynaleznosci do grupy. Ty na pewno nalezysz do naszej grupy, grupy endometriozy ;) a moze endokobietek ;) jak zwal tak zwal :lol: fakt jest taki, ze wiele nas laczy :) Alcia, zycze Ci zdrowia i moc sil, abys poradzila sobie ze wszystkim jak najlepiej :D

Awatar użytkownika
alcia28
Ekspert
Posty: 528
Rejestracja: poniedziałek, 16 lipca 2012, 15:03
Nazwa: Alcia28
Lokalizacja: Kraków

Re: Tez mam endo

Postautor: alcia28 » wtorek, 17 lipca 2012, 15:03

Dziękuje Wam za wsparcie! Bardzo tego potrzebowałam!
Mam co prawda dużo wsparcia ze strony męża i rodziny , ale ktoś kto ma tą chorobę najlepiej zrozumie drugą osobę czyż nie?.

Awatar użytkownika
alcia28
Ekspert
Posty: 528
Rejestracja: poniedziałek, 16 lipca 2012, 15:03
Nazwa: Alcia28
Lokalizacja: Kraków

Re: Tez mam endo

Postautor: alcia28 » wtorek, 17 lipca 2012, 20:07

Czekam na działanie Visanne bo jak narazie czuję się różnie. Dzisiaj właśnie czuję się bardzo zle. Okropnie boli mnie lewy jajnik , dół pleców tak bardzo jakby mi łamał ktoś kręgosłup na żywca. Ehh... czy to się kiedyś skończy?! za 10 dni mam wizytę. Zobaczymy co pokaże usg, a jutro robię markera ca125 zobaczymy czy coś jest na +.

agachod1
Ekspert
Posty: 1668
Rejestracja: czwartek, 15 grudnia 2011, 21:01
Nazwa: aga

Re: Tez mam endo

Postautor: agachod1 » wtorek, 17 lipca 2012, 20:13

Pamietaj o stalej porze przyjmowania Visanne, a pierwsze tygodnie beda dla ciebie spokojne i wszystko szybciej sie unormuje. Pozdrawiam i zycze duzo zdrowka. :D

Awatar użytkownika
rivombroza
Ekspert
Posty: 568
Rejestracja: niedziela, 10 kwietnia 2011, 13:33
Nazwa: endomadzia

Re: Tez mam endo

Postautor: rivombroza » wtorek, 17 lipca 2012, 20:17

ojej tak sie napisałam i wszystko mi wsiąkło.
Nadzieja pomaga iść naprzód; wytrwałość - stać, a odwaga - wracać.

Awatar użytkownika
rivombroza
Ekspert
Posty: 568
Rejestracja: niedziela, 10 kwietnia 2011, 13:33
Nazwa: endomadzia

Re: Tez mam endo

Postautor: rivombroza » wtorek, 17 lipca 2012, 20:20

Witam Alcia :D wydaje mi się że jesteśmy rówieśniczkami 8) bo wpisałaś 28:)
Ja również zmagałam się z okropnymi bólami od najmłodszych lat :( wymioty, Biegunka, omdlewnie z bólu i prośba żeby umrzec!to chyba najlepsze okreslenie tego naszego bycia endokobietą.Również trafiałam na lekarzy jełopów.Po 1 laparo lekarz zapewniał mnie że będe miała dzieci na 100%!!!a pod koniec roku miałam 2 laparo po prawie 4 latach.. i ani słychu o ciązy.Co wtedy?zadajemy sobie szereg pytań....np:dlaczego ja? I ten ogromny żal w sercu, bo przecierz dziecko to coś wyjątkowego coś co łączy związek.Więc co dalej z naszym związkiem ...czy przetrwa?
alcia28 pisze:ale ktoś kto ma tą chorobę najlepiej zrozumie drugą osobę czyż nie?.
Więc wspieram Cię jak wszystkie tu cudowne dziewczyny które są bardzo wartościowymi kobietami, ponieważ w obliczu tej choroby nabieramy pokory, cierpliwości.Z innego punktu widzenia chciałabym abyś spojrzała na to co już masz np: cudownego męża, wykształcenie, dom,pracę, udany weekend lub po prostu spacer po lesie.
alcia28 pisze: Po odebraniu wyniku histopatologicznego
wynik ten wskazuje na to że nie masz zmian nowotworowych i tylko to...widocznie dla tego usłyszłaś
alcia28 pisze:WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU, NIE MA SIĘ PANI CZYM MARTWIĆ!.
alcia28 pisze: Po 2 tygodniach trafiłam do szpitala. 2 torbiele jeden na lewym jajniku i jeden na prawym. Jak to !?
To dziwne że tak szybko ...a w którym dniu cyklu miałaś operację???
Nadzieja pomaga iść naprzód; wytrwałość - stać, a odwaga - wracać.

Awatar użytkownika
alcia28
Ekspert
Posty: 528
Rejestracja: poniedziałek, 16 lipca 2012, 15:03
Nazwa: Alcia28
Lokalizacja: Kraków

Re: Tez mam endo

Postautor: alcia28 » środa, 18 lipca 2012, 07:29

rivombroza pisze:Witam Alcia :D wydaje mi się że jesteśmy rówieśniczkami 8) bo wpisałaś 28:)
Ja również zmagałam się z okropnymi bólami od najmłodszych lat :( wymioty, Biegunka, omdlewnie z bólu i prośba żeby umrzec!to chyba najlepsze okreslenie tego naszego bycia endokobietą.Również trafiałam na lekarzy jełopów.Po 1 laparo lekarz zapewniał mnie że będe miała dzieci na 100%!!!a pod koniec roku miałam 2 laparo po prawie 4 latach.. i ani słychu o ciązy.Co wtedy?zadajemy sobie szereg pytań....np:dlaczego ja? I ten ogromny żal w sercu, bo przecierz dziecko to coś wyjątkowego coś co łączy związek.Więc co dalej z naszym związkiem ...czy przetrwa?
alcia28 pisze:ale ktoś kto ma tą chorobę najlepiej zrozumie drugą osobę czyż nie?.
Więc wspieram Cię jak wszystkie tu cudowne dziewczyny które są bardzo wartościowymi kobietami, ponieważ w obliczu tej choroby nabieramy pokory, cierpliwości.Z innego punktu widzenia chciałabym abyś spojrzała na to co już masz np: cudownego męża, wykształcenie, dom,pracę, udany weekend lub po prostu spacer po lesie.
alcia28 pisze: Po odebraniu wyniku histopatologicznego
wynik ten wskazuje na to że nie masz zmian nowotworowych i tylko to...widocznie dla tego usłyszłaś
alcia28 pisze:WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU, NIE MA SIĘ PANI CZYM MARTWIĆ!.
alcia28 pisze: Po 2 tygodniach trafiłam do szpitala. 2 torbiele jeden na lewym jajniku i jeden na prawym. Jak to !?
To dziwne że tak szybko ...a w którym dniu cyklu miałaś operację???


Niby wszystko w porządku - to ok ale że mam endo też nie usłyszałam.
Że nie mam zmian nowotworowych to już wiedziałam przed laparo..
Operacje miałam w 15 stycznia tego roku ale w którym dniu cyklu to już sama nie wiem.
Miałam tak pochrzanione cykle i miesiączki że ja się już sama pogubiłam.
Z tego co pamiętam to był około 12 dzień ale ginekolodzy powiedzieli że to jest nie możliwe. Według nich byłam tuż przed okresem a ja niedawno go miałam.
Przed operacją dostałam poza terminowe krwawienie (to też nie był okres)i z podczas tego krwawienia robili mi laparo.
Po operacji wszystko mi wyjaśniono. Miałam torbiel na lewym jajniku, która przyrosła do jelita i cały mój jajnik był skręcony w lewą stronę (do tyłu). Dlatego tak okrutnie bolały "krzyże" ,biodra i nogi.
Brałam efferalgan codeine żeby jakoś dotrwać do tej laparoskopii.
Po laparo dostałam 3-dniowy antybiotyk i czopki Diclac.

agachod1
Ekspert
Posty: 1668
Rejestracja: czwartek, 15 grudnia 2011, 21:01
Nazwa: aga

Re: Tez mam endo

Postautor: agachod1 » środa, 18 lipca 2012, 10:13

alcia28 pisze:Niby wszystko w porządku - to ok ale że mam endo też nie usłyszałam.

I wlasnie dlatego pobierany jest wycinek do badania HP. Tylko to badanie daje 100% pewnosc, ze ma sie edno. Coz, niektorzy lekarze nie rozumieja( co wedlug mnie jest dziwne ), ze w przypadku endo nie da rady wyciac tego, co jest do wyciecia i na tym koniec. Trzeba jeszcze pomyslec o zatrzymaniu choroby, wyregulowaniu wszystkiego, ale to juz chyba dla niektorych zbyt wiele. Taka prawda i nic na to nie poradzimy. Jedyna nadzieja, to pytac na forum, a potem pytac lekarza, bo tak to czasami mozna sie niczego nie dowiedziec i przyjsc z nawracajacym problemem za miesiac czy dwa i znowu wyladowac na stole. Pozdrawiam i sory, ze tak pesymistycznie.

Awatar użytkownika
rivombroza
Ekspert
Posty: 568
Rejestracja: niedziela, 10 kwietnia 2011, 13:33
Nazwa: endomadzia

Re: Tez mam endo

Postautor: rivombroza » środa, 18 lipca 2012, 16:36

Mi najpierw lekarz stwierdził że mam endo na 100% a czy nie mam zmian nowotworowych to wiadomo tylko wtedy gdy pobiorą ci wycinek tzw.biopsję więc nie mogłaś przed laparoskopią wiedziec na 100% że badanie histopatologiczne będzie ok.Mylę się?
alcia28 pisze:Dał skierowanie na laparoskopie w celach diagnostycznych i usunięcie torbiela. Laparo.. robił mi w Krakowie w klinice endokrynologi ginekologicznej. Laparo znoisłam nawet dobrze.
alcia28 pisze:Że nie mam zmian nowotworowych to już wiedziałam przed laparo..
alcia28 pisze:Znalazłam wspaniałego lekarza niedaleko miejscowości w której mieszkam. Po jednej wizycie i jednym badaniu mnie zdiagnozował. Na 90 % endometrioza.
alcia28 pisze: Usłyszałam że endo jest jak jasny gwint!!!
alcia28 pisze:Według nich byłam tuż przed okresem a ja niedawno go miałam.
Bardzo istotne jest to przed laparoskopią żeby byc od razu po miesiączce!!!!Po prostu nawet pielęgniarki o tym wiedzą...a oni spekulowali po wszystkim że może byłaś przed i dlatego się odnowiło?
Nadzieja pomaga iść naprzód; wytrwałość - stać, a odwaga - wracać.

Awatar użytkownika
alcia28
Ekspert
Posty: 528
Rejestracja: poniedziałek, 16 lipca 2012, 15:03
Nazwa: Alcia28
Lokalizacja: Kraków

Re: Tez mam endo

Postautor: alcia28 » środa, 18 lipca 2012, 19:33

No popatrz jaki człowiek jest zielony.
Posłuchaj...
Kiedy leżałam w szpitalu - jak jeszcze nie wiedzieli co mi jest i wymyślali mi różne schorzenia, zrobili mi wtedy dużo badań. P odebraniu wyników przyszedł lekarz który był na dyżurze i powiedział że nie mam zmian nowotworowych (po badaniu marker ca 125).
Ja nie wiedziałam co mi robili za badania i co może jakie badanie wykazać.
Wiesz jestem laikiem w tym temacie.

A teraz opiszę trochę tych lekarzy bo trochę ich było.

W tamtym roku trafiłam do szpitala w czerwcu - diagnoza - guz jajnika
w sierpniu - podostre zapalenie przydatków
W szpitalu lekarze wymyślali mi co chwilę inne schorzenia i mówili że moje dolegliwości są nieadekwtne do wyników badań. W końcu mi powiedzieli że symuluję i żebym poszła do psychologa bo mam urojenia i sama sobie szukam choroby.

Zaczęłam szukać sama pomocy i znalazłam innego lekarza.
Skierował mnie na lapro i sam je przeprowadzał w krakowie.
Moim błędem było to że zamiast się wepchać do niego jak najszybciej po odebraniu wyniku histopatologicznego poszłam do gin do przychodni. Ale zaznaczam że tylko po to żeby mi przeczytał wynik histo.
I tu mnie właśnie okłamał lekarz z przychodni. Pytałam czy mam endo? A on mi na to że nie mam się czym martwić!
Nie brałam żadnych leków bo skoro stwierdził że mi nic nie jest to mi nic nie przepisał.

2 Tygodnie po wizycie w przychodni trafiłam do szpitala po raz 3 ledwo żyjąca. Ale tym razem pokazałam wcześniejsze od nich wypisy i wypis z krakowa z operacji i wynik histop.
Nagle pielęgniarki zaczęły koło mnie skakać i dawać kroplówki , które zresztą mało co pomagały.
Przyszedł do mnie ordynator i zaczął ze mną rozmawiać. Powiedział mi wtedy że mam endometriozę. To był pierwszy raz kiedy usłyszałam potwierdzenie mojej choroby.

Teraz czekam na wizytę do mojego lekarza który mi robił laparo i już nigdy , przenigdy więcej nie pójdę do przychodni do lekarza bo tam traktują kobiety jak sztukę którą muszą załatwić.

Awatar użytkownika
hercik17
Ekspert
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 9 marca 2011, 08:53
Nazwa: Gosia

Re: Tez mam endo

Postautor: hercik17 » środa, 18 lipca 2012, 20:39

alcia28 pisze:Teraz czekam na wizytę do mojego lekarza który mi robił laparo i już nigdy , przenigdy więcej nie pójdę do przychodni do lekarza bo tam traktują kobiety jak sztukę którą muszą załatwić.


No też mam spore doświadczenie jeśli chodzi o lekarzy z przychodni.Nigdy więcej.Chcą odbębnić swoje godziny pracy i tyle.Nie obchodzi ich nic.Traktują nas przedmiotowo.To właśnie przez nich miałam tyle problemów.Pozdrawiam
"Codziennie upadam...codziennie się waham...codziennie podpieram...Ale dźwigam cały mój świat i dźwigać będę..."


Wróć do „Dział powitań. Przedstaw się.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość