Visanne

Opinie użytkowników na temat leków stosowanych w leczeniu endometriozy
Awatar użytkownika
catrina27
Ekspert
Posty: 522
Rejestracja: sobota, 8 stycznia 2011, 11:53

Re: Visanne

Postautor: catrina27 » środa, 27 lipca 2011, 14:56

Aga głowa do góry- Wszystko jest możliwe.
A skutków ubocznych się nie bój... Twój organizm musi się dostosować do tego leku a to wymaga czasu.
aga79 pisze:Jestem optymistycznie nastawiona
i tak trzymaj a będzie dobrze :D
" po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój"

Awatar użytkownika
hercik17
Ekspert
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 9 marca 2011, 08:53

Re: Visanne

Postautor: hercik17 » czwartek, 28 lipca 2011, 08:36

Aga to wszystko minie.Ja się tak strasznie bałam skutków ubocznych,ale da się to znieść.do dziś widać u mnie te skutki uboczne -parę kilo więcej :D Ja też zaraz po operacji miałam kolejne torbiele ale Visanne pomógł!Bądz dobrej myśli.Ja cieszyłam się że ból minął,chociaż to było dopiero przy 4 opakowaniu Visanne
"Codziennie upadam...codziennie się waham...codziennie podpieram...Ale dźwigam cały mój świat i dźwigać będę..."

Awatar użytkownika
catrina27
Ekspert
Posty: 522
Rejestracja: sobota, 8 stycznia 2011, 11:53

Re: Visanne

Postautor: catrina27 » czwartek, 28 lipca 2011, 12:07

hercik17 pisze:skutki uboczne -parę kilo więcej

A u mnie ani grama więcej... :( ale może teraz coś wrzucę :mrgreen:
" po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój"

Awatar użytkownika
lauretta1979
Stały bywalec
Posty: 71
Rejestracja: czwartek, 17 marca 2011, 16:56

Re: Visanne

Postautor: lauretta1979 » piątek, 29 lipca 2011, 14:49

gosiak76 pisze:Lauretto kazda z nas sie nad tym zastanawia - odpowiedzi tak naprawde nie znajdziemy ale rozne przeciwnosci losu powoduja ze chcac cos osiagnac stajemy silne dazac do upragnionego celu.
Jak dlugo bierzesz juz Visanne ???? Prosze nie poddawaj sie - najwazniejsze w tym wszystkim jest nasze nastawienie i wola walki - ja tez mam zawirowania w zyciu ale musze wierzyc ze bedzie dobrze - kazdy mowi mi zebym nie myslala o chorobie i cieszyla sie zyciem - ciezko jest nie myslec ale kazda mile spedzona chwila odwraca moja uwage od tego co mnie spotkalo (wczesne stadium raka jajnika).
Musze wierzyc ze bedzie dobrze i bede mogla zajsc w ciaze bez problemu - nie stosuje Visanne ale doskonale Was rozumiem co czujecie bo odczucia moje sa identyczne - brak @, walka o malenstwo w najblizszym czasie.

Dziś skonczyłam 5 opakowanie Visanne...mam jeszcze jedno i potem operacja...ponieważ mam zrośnięte jajniki(w tym jeden szczątkowy)wiele zrostów przez co przesuniętą macicę no i torbiele...których mam nadzieje nie zobaczyć po ostatnim opakowaniu leku. :roll: Tak się zastanawiam czy nie przedłużyć leczenia a potem dopiero zadecydować o operacji i starania o dzieciątko.Przeszłam już 2 razy krojenie i wolałabym tego uniknąć.
Gosiu bardzo mi przykro że spotkało Cię takie nieszczęście a zarazem podziwiam Cię za Twoją siłe i taką wytrwałość.Życzę wiele szczęścia i spełnienia się tego jedynego najcenniejszego marzenia...DZIECKA! :D
nadzieja istnieje zawsze... do ostatniej chwili.

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Visanne

Postautor: gosiak76 » piątek, 29 lipca 2011, 17:04

Dziekuje bardzo Lauretko :)

Z tego co sie orientuje to lekarze na razie przepisuja Visanne na okres 6-ciu miesiecy a pozniej dziewczyny zaczynaja starac sie o malenstwa. Jezeli czujesz ze jest cos co moze pomoc Tobie zanim zdecydujesz sie na operacje to postaraj sie porozmawiac o tym szczerze ze swoim lekarzem. Moze on znajdzie jakies rozwiazanie albo przedstawi inny plan dzialania. Powodzenia kochana.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

aga79
Ekspert
Posty: 122
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2011, 22:21

Re: Visanne

Postautor: aga79 » sobota, 30 lipca 2011, 20:57

czytając ulotkę można sie przestraszyć, jak na razie prócz tych kilku skutków ubocznych które w sumie nie przeszkadza w życiu codziennym jest dobrze. Mam tylko nadzieję że leczenie przyniesie znaczna poprawę
<a href="http://www.rodzice.pl"><img src="http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/3360" border="0"></img></a>

aga79
Ekspert
Posty: 122
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2011, 22:21

Re: Visanne

Postautor: aga79 » wtorek, 2 sierpnia 2011, 22:42

czy któraś z was podczas stosowania Visanne miała upławy krwiste??
<a href="http://www.rodzice.pl"><img src="http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/3360" border="0"></img></a>

Awatar użytkownika
karolina794
Ekspert
Posty: 381
Rejestracja: czwartek, 14 października 2010, 20:50

Re: Visanne

Postautor: karolina794 » środa, 3 sierpnia 2011, 18:57

Agus jeżeli pojawiły sie krwiste upławy to poinformuj o tym swojego lekarza.Pamiętam,że mój gin informował mnie,że będę plamić,ale jeśli krwiście to mam od razu dzwonić.
Gdzie są dzieci tam blisko do gwiazd *************

Lilla23
Ekspert
Posty: 270
Rejestracja: poniedziałek, 16 maja 2011, 19:52

Re: Visanne

Postautor: Lilla23 » sobota, 6 sierpnia 2011, 22:34

No to dołączyłam do grona biorących V. Dziś pierwsza tabletka. Najbardziej boję się tycia, wypadania włosów i depresji. Włosy i tak mi już sakramencko wypadają, więc obawiam się, czy w efekcie nie zostanę łysa. Oraz gruba i pryszczata ;) Może uda mi się znaleźć w grupie tych, które nie odczuły właściwie nic. Oby! No i oby pomogło w miarę szybko!
Aha - kupiłam dziś V za 184 zł. To chyba dobra cena?

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Visanne

Postautor: gosiak76 » sobota, 6 sierpnia 2011, 23:48

Mam nadzieje ze dolaczysz do tej grupy dziewczyn ktore nie odczuwaly skutkow ubocznych czego Ci mocno zycze.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

aga79
Ekspert
Posty: 122
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2011, 22:21

Re: Visanne

Postautor: aga79 » niedziela, 7 sierpnia 2011, 17:33

tak racja muszę jak najszybciej skontaktować się z lekarzem.
Jak na razie nie tyję jednak włosy wypadają - masakra....no cena 184zł to niezła choć i tak wygórowana. Mam nadzieję że się pośpieszą i wpiszą V na listę leków refundowanych no i uznają endo za chorobę przewlekłą.
<a href="http://www.rodzice.pl"><img src="http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/3360" border="0"></img></a>

Almandia
Udzielający się
Posty: 10
Rejestracja: czwartek, 24 lutego 2011, 13:13

Re: Visanne

Postautor: Almandia » wtorek, 9 sierpnia 2011, 10:19

Witajcie dziewczyny,
Ja właśnie kończę po raz drugi z visanne
Po usunięciu torbiela brałam przez jakieś 4 miesiące visanne, ale że torbiel znowu rosnąć przeszłam za namową gina na danazol. Efekty nie były jakieś duże bo zaczął zmniejszać się 1 mm na miesiąc, a że miałam słabe wyniki wątrobowe i przytyłam trochę wróciłam do visanne po 2 miesiącach.
po 2 miesiącach torbiel urosła 2 cm. A lekarz znowu zaczyna gadać o operacji. (teraz ma 56 mm)
Znowu wracam do danazolu żegnając rozmiar M :P
Chyba jestem jednym z niewielu przypadków gdzie visanne nie zadziałało, aż zaczynam się zastanawiać czy może robiłam coś nie tak. Coś co wpłynęło na mniejsze działanie leku. są wakacje wiadomo że się trochę inaczej żyje.
Szkoda mi visanne tak się dobrze po nim czułam a już na samo słowo danazol boje się co to będzie.
Któraś z was też tak często tabletki?

Almandia
Udzielający się
Posty: 10
Rejestracja: czwartek, 24 lutego 2011, 13:13

Re: Visanne

Postautor: Almandia » wtorek, 9 sierpnia 2011, 10:24

Zjadłam jedno słowo :p
Czy któraś z was tez tak często zmienia tabletki?

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Visanne

Postautor: vwd » wtorek, 9 sierpnia 2011, 10:45

czesc Almandia :) szkoda, ze tak Cie meczy to endo!... ja nie zmieniam zbyt czesto tabletek, ale poniewaz lecze sie od wielu lat, to i bralam ich juz cale kilogramy... Jestem wielka zwolenniczka Danazolu (o czym na tym forum juz pisalam) i wracalam do niego (byc moze znow powroce) kilkakrotnie, ale najkrocej bralam go przez 3 miesiace, a najdluzej rok! Mnie on b.pomaga. Nie sadze, aby ciagle zmienianie kuracji cos dalo, trzeba sie na cos zdecydowac i tego sie trzymac! Moze dla odmiany sprobuj zastrzykow ;) viewtopic.php?f=27&t=431

Almandia
Udzielający się
Posty: 10
Rejestracja: czwartek, 24 lutego 2011, 13:13

Re: Visanne

Postautor: Almandia » wtorek, 9 sierpnia 2011, 11:09

Oj zastrzyków się boje :p
Tak sobie myślę że trzeba dać szanse danazolowi , ale przecież lekarz powinien decydować o tym czy zmieniamy czy zostajemy przy leku.
Zastanawiam się czy go nie zmienić bo jak mi wczoraj ochoczo powiedział o operacji to myślałam że go walnę.
Długo brałaś danazol , a jak się miała Twoja wątroba? ja biorę 3 tabletki dziennie. Trochę to dziwne że są kiepskie wyniki po 2 miesiącach/ A jak było u Ciebie?


Wróć do „Leki i wasze doświadczenia z nimi”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 18 gości