leczenie endo w Niemczech

Mieszkasz poza Polską? Opisz nam jakie masz doświadczenia związane z leczeniem! Czy w innych krajach też chorują na endometriozę?
aga79
Ekspert
Posty: 122
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2011, 22:21

Re: leczenie endo w Niemczech

Postautor: aga79 » czwartek, 21 lipca 2011, 16:47

hej Beti
może orientujesz się ile w Niemczech kosztuje Visanne?? Byłabym wdzięczna za informacje
<a href="http://www.rodzice.pl"><img src="http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/3360" border="0"></img></a>

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: leczenie endo w Niemczech

Postautor: gosiak76 » czwartek, 21 lipca 2011, 19:04

Czesc Beti,
jak sie czujesz ??? Jak sobie radzisz w obecnej sytuacji ? Pozdrawiam.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Slodka30
Stały bywalec
Posty: 98
Rejestracja: piątek, 12 lutego 2010, 11:15

Re: leczenie endo w Niemczech

Postautor: Slodka30 » poniedziałek, 8 sierpnia 2011, 20:39

Hej Beti, ja swoją pierwsza operacje rownież miałam w Stutgardzie- było to chyba w jakiejś klinice. Po dostaniu silnego ataku brzucha w ciagu pol godziny znalazłam sie na stole operacyjnym. Miałam wtedy wycięte dwa torbiele z dwóch jajnikow. To było straszne przeżycie. Po operacji miałam nadal bóle. Lekarz stwierdził ze to normalne i szybko wrócę do zdrowia. Niestety dochodzilam jeszcze pol roku aż do następnej operacji która miałam tym razem w Szwecji.
Po długich zmaganiach z choroba w końcu jestem zdrowa.
Pozdrawiam i życzę rownież powrotu do zdrowia :-)

beti
Udzielający się
Posty: 28
Rejestracja: poniedziałek, 11 kwietnia 2011, 15:09

Re: leczenie endo w Niemczech

Postautor: beti » środa, 24 sierpnia 2011, 13:34

Hejka,
dawno mnie nie bylo i wiele sie zdarzylo.
Mianowicie.
Niespodziewanie po czwartym zastrzyku dostalam miesiaczke.Niewiadomo dlaczego.
Dzis bylam w szpitalu umowic termin nastepnej operacji i Pani doktor orzekla,ze to moze stres.Mialam go ostatnio troche wiec moze ma racje.
Termin operacji mam na 15go pazdziernika, po szostym juz zastrzyku enantone.
Operacja ma byc glownie na lewej stronie, bo prawa jest juz oki. Najgorsze jest to ,ze zakladajac czarny scenariusz, ktory przedstawila mi lekarka ,moge miec problemy z jelitem grubym. Moga musiec go skrocic i przez to na jakis czas bede miala stomie.W tarkcie zabiegu bedzie tez przeprowadzona cystoskopia.
Stomia to najbardziej czarny scenariusz tej operacji, ma byc na jakies 6 tygodni.Boze, jestem przerazona. Ta okropna endometrioza opasala mi jelito.

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: leczenie endo w Niemczech

Postautor: vwd » środa, 24 sierpnia 2011, 14:38

nie martw sie na zapas!...
niejedna z endokobietek slyszala o takiej mozliwosci, ale naprawde jest to stosowane naprawde b.rzadko! wszystko bedzie dobrze! masz dobra lekarke, informuje Cie, tlumaczy... To naprawde wazne :) badz dobrej mysli :)

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: leczenie endo w Niemczech

Postautor: gosiak76 » czwartek, 25 sierpnia 2011, 00:20

Beti stomia to juz naprawde ostatecznosc - znam 2 kobietki ze stomia ktore tez sie baly tego ale u nich to sprawy bardziej rakowe i teraz dobrze funkcjonuja - najwazniejsze ze jezeli nawet bylby to ten scenariusz to tylko bedzie zalozona na 6 tygodni a nie na cale zycie.
Nie mysl o tym scenariuszu - lekarze naprawde beda starac sie abys nie musiala miec operacji na jelicie i zebys z tego wyszla jak najlepiej - stomia to ostatecznosc a w przypadku operacji podaje sie wszystkie warianty ale do nich wcale nie musi dojsc. Takze powodzenia i mam nadzieje ze po operacji bedzie wszystko dobrze.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

beti
Udzielający się
Posty: 28
Rejestracja: poniedziałek, 11 kwietnia 2011, 15:09

Re: leczenie endo w Niemczech

Postautor: beti » środa, 28 marca 2012, 11:44

Po operacji.
Oj dawno mnie nie bylo.
Operacje mialam 9 marca.Troche sie przeciagnal termin z powodow rodzinnych, ale moze to i dobrze, bo caly czas bylam na enantone i wiecej sie wysuszylo w brzuchu.
Ale po kolei.
W szpitalu 9 dni.Zaczeto od laparoskopii a skonczono na laparotomii.Z jelita grubego nie dalo sie oczyscic bez skrocenia.Ale nie mam stomii. I to jest dla mnie najwazniejsze.Jelito skrocono okolo 7cm, zrobiono tez cystoligie.Okazalo sie ,ze endometrioza jest tez w przewodzie moczowym.Dlatego od tylu lat mialam tez parcie na cewke moczowa, po oddaniu moczu.Wyczyscili mi wszystko.
W piatek mija 3 tydzien po. Jest ok.Juz sie nie boje.Od czwartku na 3m-ce zaczynam enantone a potem chyba bede czekac na pierwsza od kilku miesiecy miesiaczke. Zobaczymy.
Mam nadzieje, ze moj koszmar 10letni dobiega konca i bedzie dobrze.Ale czas pokaze czy mam racje....
Pozdrawiam.

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: leczenie endo w Niemczech

Postautor: vwd » środa, 28 marca 2012, 12:11

to wspaniale!!!!!!!
co za szczescie :) ze trafilas na takich fachowcow :) i ze wszystko wyczyscili, sprawdzili i zoperowali :) :)
Wracaj szybko do pelni sil :D do normalnego zycia! :D

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: leczenie endo w Niemczech

Postautor: gosiak76 » środa, 28 marca 2012, 12:50

Wspaniale wiadomosci ze lekarze zajeli sie wszystkim za jednym zamachem - wracaj teraz do zdrowka i dbaj o siebie.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

agachod1
Ekspert
Posty: 1668
Rejestracja: czwartek, 15 grudnia 2011, 21:01

Re: leczenie endo w Niemczech

Postautor: agachod1 » piątek, 30 marca 2012, 15:53

Witam cie. My sie jeszcze nie znamy. Mam na imie Agnieszka i rowniez lecze sie w Niemczech, a konkretnie w Hamburgu. A juz myslalam, ze jestem jedyna na forum, ktora leczy sie w tym kraju.
Tutaj faktycznie wszystko idzie sprawnie. Ja jestem po dwoch laparo. Jednego dnia stawialam sie w praxis na 8 rano na czczo, ok 12 zawiezli mnie na sale op, a o 20 wstalam do WC. Nastepnego dnia o 8smej rano moglam wyjsc do domku. Teraz czeka mnie powazna operacja rowniez na jelita, poniewaz mam duzo zrostow i dodatkowo wade jelita, ktora trzeba bedzie usunac. Ja rowniez boje sie stomii, ale wiem, ze to ostatecznosc i staram sie o tym nie myslec. Badzie mnie operowal zespol lekarzy: gin i proktolog. Dodam, ze gin jest z centrum endometriozy i specjalizuje sie w operowaniu jelit. Troche mialam zamieszania, bo ktos wpisal moj termin na op bez porozumienia z lekarzem na 12 marca. POtem sie okazalo, ze nawet nie mieli wynikow badania kolonoskopowego. Troche sie tym zdenerwowalam, ale teraz nie mam wyjscia i musze byc cierpliwa. 2 kwietnia ide na wizyte do proktologa. To tylko formalnosc. Po prostu lekarz chce mnie zobaczyc i porozmawiac o moich dolegliwosciach.
Rozpisalam sie o sobie...sorki. Ciesze sie, ze mimo ciezkiej sytuacji, ktora mialas w brzuchu lekarze zajeli sie toba w odpowiedni sposob. Napisz prosze, co dalej z leczeniem? Czy lekarz zapisal ci kuracje Visanne? Ja lecze sie tym lekiem od prawie dwoch lat i na razie jest ok. Jednak po operacji bede chciala juz odstawic ten hormon i przejsc na antykoncepcje.
aga79 pisze:może orientujesz się ile w Niemczech kosztuje Visanne??

Ja wykupuje Visanne na recepte i doplacam 10 €. Oczywiscie za opakowanie 84 tabl. Pozdrawiam i mam nadzieje, ze pomoglam.

beti
Udzielający się
Posty: 28
Rejestracja: poniedziałek, 11 kwietnia 2011, 15:09

Re: leczenie endo w Niemczech

Postautor: beti » sobota, 31 marca 2012, 11:05

Hejka,
niegdy nie bralam visanne.
Jestem na enantone: co miesiac zastrzyk w brzuch.
Teraz po operacji mam je brac 3 m-ce. Potem jeszcze nie wiem.
W zaleceniach ze szpitala dla mojej lekarki mialam enantone a potem skerowanie do kliniki leczenia nieplodnosci,poniewaz caly czas lekarze leczyli mnie pod katem zajscia w ciaze.Ja jednak ten etap sobie odpuszczam , bo juz chyba nie mam na to sil. Po prostu chce byc zdrowa i normalnie funkcjonowac.Po enantone zobaczymy , co moja lekarka zaproponuje.
Przed operacja przestudiowalam wszystko o stomii. Przygotowywalam sie psychicznie, lecz i tak nie bylam pewna mojej reakcji do konca.
Po przebudzeniu mowialam tylko o stomii, a moj maz ciagle krzyczal , ze mam tylko skrocone jelito.Nie docieralo to do mnie.Teraz wiem, ze lakarze nie klamali, mowiac , ze to naprawde OSTATECZNOSC.

beti
Udzielający się
Posty: 28
Rejestracja: poniedziałek, 11 kwietnia 2011, 15:09

Re: leczenie endo w Niemczech

Postautor: beti » sobota, 31 marca 2012, 11:08

Aga,
glowa so gory.
Nie bedzie stomii.
Nie boj sie.Jestesmy w rekach naprawde dobrych lekarzy.
Teraz to wiem!!!
Napisz , jak bedziesz juz po wszystkim.I ZYCZE WSZYSTKIEGO DOBREGO.

agachod1
Ekspert
Posty: 1668
Rejestracja: czwartek, 15 grudnia 2011, 21:01

Re: leczenie endo w Niemczech

Postautor: agachod1 » sobota, 31 marca 2012, 13:46

Dzieki kochana. Na pewno dam znac co i jak. W poniedzialek mam wizyte u proktologa. To tylko formalnosc, bo i tak wiadomo gdzie mam problem. No coz lekarze maja swoje procedury, a my musimy sie do nich stosowac. Sciskam cie mocno i zycze duzo, duzo zdrowka. :D

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: leczenie endo w Niemczech

Postautor: vwd » wtorek, 3 kwietnia 2012, 11:46

ja tez zycze dudo, duzo zdrowia :) dla Was obu :) :) :)
Dziewczyny, jestescie b.dzielne! :)

agachod1
Ekspert
Posty: 1668
Rejestracja: czwartek, 15 grudnia 2011, 21:01

Re: leczenie endo w Niemczech

Postautor: agachod1 » czwartek, 5 kwietnia 2012, 19:41

No coz. mam troche zanieszania z moja operacja. Moze byc tak, ze bede miala dwie operacje. jedna na oczyszczanie odbytu, a druga na usuwanie zrostow z jelit i byc moze usuwanie zdeformowanego jelita. Zobacze co powie gin. Wizyte mam w nastepny piatek. Jak cos dam znac.
beti pisze:caly czas lekarze leczyli mnie pod katem zajscia w ciaze.Ja jednak ten etap sobie odpuszczam , bo juz chyba nie mam na to sil. Po prostu chce byc zdrowa i normalnie funkcjonowac.

Zgadzam sie. Ja tez chce byc zdrowa. Boje sie nawrotu choroby podczas staran o dzidzie. Boje sie, ze nawet jezeli urodze, choroba ograniczy mnie tak, ze nie bede w stanie zajmowac sie wlasnym dzieckiem. Na szczescie moj maz to rozumie i nie naciska. Pozdrawiam cie mocno i zycze szybkiego powrotu do zdrowia. Caluski.
vwd pisze:Dziewczyny, jestescie b.dzielne! :)

Dzieki Vwd. Jestes wspaniala osoba. Tobie rowniez wszystkiego naj naj naj...i duze slonce dla ciebie. :lol:


Wróć do „Endometrioza w innych krajach”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości