Szpital

Czy byłaś w szpitalu? Może właśnie idziesz? Co Cię tam może spotkać? Jak należy się przygotować? O czym warto wiedzieć?
vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Szpital

Postautor: vwd » poniedziałek, 5 lipca 2010, 00:27

Ide dzisiaj do szpitala. Jutro mam miec operacje. Boje sie narkozy, tego co zobacza w brzuchu, powiklan... Boje sie, ze przy usuwaniu cysty i ognisk endo, rozleje mi sie to po calosci i pozniej bede walczyc z endo jeszcze mocniej niz teraz ;) Boje sie, ze bede wymiotowac po narkozie i ze bede sie fatalnie czula, i ze w tym upale nic nie bedzie sie chcialo goic. :( Boje sie, ze lekarz wysmieje mnie, gdy mu powiem, ze chcialabym stosowac zel antyzrostowy. Boje sie, ze mi wytna wiecej niz potrzeba. :? Zagrozony jest lewy jajnik, nie wiem czy uda sie go uratowac... :cry:
...lekarz powiedzial, ze nie ma na co czekac, ze to trzeba zrobic na cito. Dziewczyny, przeciez ja mam zaplanowane wakcje!... Jak dlugo po cieciu nie mozna sie opalac?! Kiedy bede mogla plywac?! Wszystkie moje urlopowe plany... qrcze, a co powiedza w pr?? nikt sie nie ucieszy z mojego L4 ;) Dzis chyba nie zasne... Jak to sie dobrze komus radzi: nie ma sie czego bac, ale samemu jednak ma sie smutne mysli. Ostatnio bylam w szpitalu na przelomie wrzesnia i pazdziernika, nie myslalam, ze wyladuje tu znow tak szybko. Przepraszam, ze tak marudze, ale... wiecie jak jest :|

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: Szpital

Postautor: vwd » poniedziałek, 5 lipca 2010, 03:31

zostalo mi 1,5 godz. na umycie i spakowanie... A moze nie isc? Mnie juz chyba nic nie boli, po co mi ten szpital?

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: Szpital

Postautor: gosiak76 » poniedziałek, 5 lipca 2010, 10:29

Witaj vwd,

przepraszam ze tak pozno sie odzywam - mam jednak nadzieje ze poszlas do szpitala. Rozumiem doskonale Twoje obawy gdyz w koncu to okres letni i chcialoby sie jak najwiecej wykorzystac dni urlopowe - mam nadzieje ze nie bedziesz musiala zbyt dlugo czekac zebys mogla sie opalic i poplywac - ja bardzo chcialabym sobie poplywac a nie mam takiej mozliwosci w Anglii - w morzu raczej nie bede plywac a jedynie sie popluskac ale do morza mam 40 min. jazdy pociagiem.

Rozumiem Twoje inne obawy rowniez - w koncu nie wiemy na ile endo sie w nas rozprzestrzenilo i jakie beda ostateczne decyzje lekarzy jak zajrza do srodka - wtedy nie ma czasu na podejmowanie innych decyzji gdyz jestesmy caly czas pod narkoza - jedyne jaka decyzje mozemy podjac to podpisac przed operacja tylko te rzeczy na ktore sie zgadzamy. Mam jednak nadzieje ze Twoj jajnik jest do odratowania i jak tylko sie wybudzisz to otrzymasz dobra wiadomosc ze nadal masz obydwa jajniki, czego Ci zycze bardzo.
Mdlosci po narkozie - no wlasnie kolejny powod dlaczego nie ciagnie nas do szpitala - wtedy czujemy sie bardziej slabe gdyz mimo to ze nic nie czujemy i jakby spimy to jednak organizm jest wymeczony po takiej operacji. Ja po operacji pod narkoza ogolna nie mialam mdlosci ale mialam zastosowana narkoze po raz pierwszy w zyciu w maju 2009 podczas usuwania zmian przedrakowych szyjki macicy.
Lekarz nie powinien Cie wysmiac - w koncu to Twoja decyzja o tym ze chcesz zeby wszystko sie goilo szybko i dobrze - mysle ze lekarz doskonale bedzie to rozumial.

Ja bede miec obawy na poczatku co do badan przedoperacyjnych - szczegolnie co do przygotowania jelita - wiem jak czulam sie fatalnie jak pilam preparat przeczyszczajacy jelito grube - nie wiem jaka bedzie moja reakcja na jakikolwiek preparat tym razem - wtedy mialam dreszcze, bole glowy oraz wymiotowalam :(

Nie przejmuj sie tym co powiedza w pracy - najwazniejsze aby wszystko dobrze bylo z Toba i zebys nie musiala sie zbyt duzo meczyc i odczuwac niepotrzebnego bolu.

Daj nam znac jak przebiegla dla Ciebie operacja i jak sie czulas zaraz po operacji.

Zycze powodzenia - bede myslala o Tobie.
Buziaczki
Gosia :* :*
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

patrycja89
Ekspert
Posty: 721
Rejestracja: środa, 7 kwietnia 2010, 19:13

Re: Szpital

Postautor: patrycja89 » poniedziałek, 12 lipca 2010, 18:01

Hej,

Ja napisze troszkę inaczej..

Vwd mam nadzieję, że jednak nie zrezygnowałaś i jesteś już po operacji.
To bardzo ważny krok w walce z chorobą. Czytając Twoje posty, zawsze uważałam Cię za bardzo silna dziewczynę, jedną z silniejszych na tym forum, ponieważ bez względu na problem jaki Cię dotyczył dawałaś wsparcie potrafisz się uśmiechnąć w najbardziej dobijającym momencie, dlatego kiedy przeczytałam, że się wahasz, kiedy zacząłąś się zastanawiąć czy nie iść na tą operację zatkało mnie. Pamiętasz w jaką ja wpadłam panikę przed operacją? Jestem już po i czuję się świetnie. Dlatego wróć i napisz, że jesteś już po i pokaż mi, że się nie myliłam, że wróciła do nas ta silna Vwd jaką tu poznałam :)

Pamiętaj kochana, że pozytywne myślenie to połowa sukcesu, 3/4 to zasługa lekarzy, a kolejna 1/4 to Twoje zachowanie po zabiegu :) Nie myśl o tym, że coś się rozleje, że boisz się tego co lekarze zobaczą w Twoim brzuchu, po to oni tam są by nawet jesli będzie w tym brzuchu coś nieładnego:P doprowadzić to do porządku. Poza tym musisz wiedzieć, że nie zrobia nic bez Twojej zgody:*

Wymioty po narkozie cóż może nie jest to njmilsze zdarzenie ale ja nie widzę nic złego w tym zjawisku.
Nie trzeba się tego naprawdę bać.Kochanie, przecież czym prędzej zwymiotujesz narkozę tym szbciej poczujesz się lepiej, ja też na początku panicznie bałam się samej narkozy miałam z nią doczynienia pierwszy ra zi nie wiedziałam co się bedzie ze mna dzialo po obudzeniu. Po operacji mnie wybudzili, żeb y sprawdzic czy kontaktuje a potem zasnelam na cały dzień, kiedy w koncu się obudziałam od razy 3 razy zwymiotowałam narkoze i poczułam się lepiej, także tego nie trzeba się bać :)
Ja też miałam zagrożony najbardziej lewy jajnik, przecież ja miałam mieć usunięte wszystkie narządy! Nie miałam szans na dzieci, na normalne bycie "prawdziwą kobietą!" juz przed operacją czułam się ze po niej będę wybrakowanym towarem :( a teraz co? Nic mi nie wycieli poza tymi cholernymi guzami (przepraszam za wyrazenie) mam szanse na dzieci i jestem cała w środku :)


A co do L4 ja dostałam miesiąc zwolnienia ze względu na pracę i szkołę, potem lekarz przedłużył mi jeszcze zwolnienie na miesiąc bo się przeziębiłam i bał sie powikłań i co z tego wyszło nic? o może tyle, że dzisiaj dostałąm pierwsze chorobowe od zusu w wysokości 300 zł i za dwa tygodnie dostane kolejne 200 :p tyle z tego dobrego ze moge jechac na zakupy na ktoryc dawno nie bylam :)

Szybki powrót do szpitala? Czy to musi wyglądać aż tak źle? Spojrzmy na to z innej perspektywy. Gdybyś np nie była do tego sszpitala skierowana tak szyb ko to może za jakiś dłuższy czas było by gorzej i sytuacja byłaby poważniejsza? a Tak to jest duża szansa, że to zapobiegn ie kolejnym kłopotom z Twoim zdrówkiem :*

No to było by na tyle, Vwd we wszystkim da się znaleźć coś dobrego :* Można spojrzeć na Gosię, która szłą do endokrynologa jak na ścięcie a potem śmiała się myślać o tym jakb y to było skakać z nim z okna :)

Ps.. marudź, bo twoje marudzenie pomaga innym :)

Życze Ci dużo wytrwałości, bo na pewno jej teraz potrzebujesz i szybkiego powrotu do formy :*
Czekamy na wiadomości od Ciebie :*:*
"Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia."

patrycja89
Ekspert
Posty: 721
Rejestracja: środa, 7 kwietnia 2010, 19:13

Re: Szpital

Postautor: patrycja89 » poniedziałek, 12 lipca 2010, 18:09

Kochane, jeśli chodzi o powrót do formy po operacji to powiem tyle co wiem.

Jeśli chodzi o narkozę ogólną to w przeciągu 2-3 miesięcy mogą zacząć wypadać wam włosy. Dotyczy to większości kobiet po narkozie ogólnej. Może nie każda odczuwa to w tak dużym stopniu, ale są widoczne ślady większej ilości utraconych włosów, jednak zaraz w miejscu wypadłych powinny pojawić się króciutkie nowe :)
Mi zaczęły właśnie wypadać , a że mam dłygie i grube włosy to bardzo to odczułam; od jutra będę stosować polecany mi szampon mający mi pomóc także jak coś to dam znać jak się spisuje :)

Szwy powinny być wchłanialne, więc nie powinno być z nimi problemów. Ranki szybko się zagoją. Jednak na słońcu dla Swojego bezpieczeństwa lepiej je zakrywać, ja wiem tyle, że solarium na bank odpada. ja akurat nie mam problemu z tym ponieważ mam bardzo jasna karnację i nie mogę się opalać więc po prostu unikam słońca, ale najlepiej zapytać się swojego lekarza, ponieważ wszystko zależy od tego jak Wam się wszystko goi.

Vwd na pewno uda ci się spędzić miłe wakacje :)
"Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia."

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: Szpital

Postautor: vwd » środa, 14 lipca 2010, 10:17

Jestem!!!!! Zyje!!!! Dzieki za wsparcie!!!!!!
Dzieki dziewczyny!!!!
Naprawde, czulam te pozytywne mysli :) Spotkalo mnie wiele dobra, wiele zatroskania, otrzymalam mnostwo SMSow i tel., i to wszystko pomoglo mi przejsc przez ten wyjatkowy dla mnie czas. :)
Mialam narkoze - znioslam ja dobrze :-) To byl moj 6 pobyt w szpitalu zwiazany z endo: 3 x mialam zabiegi na "glupiego Jasia", 3 x w narkozie. Wiedzialam czego sie spodziewac, ale faktycznie balam sie. Im czlowiek starszy tym b.sie boi ;-) Moze bylo to spowodowane faktem, ze tym razem wyladowalam w obcym mi szpitalu, sporo oddalonym od domu.
Jajnika nie udalo sie uratowac :( ale byc moze wystarczajaco dlugo sie z nim meczylam...
Dzis jade jeszcze na zdjecie szwow (w zasadzie jednego dlugiego, takiego na 13 cm), bo tylko w srodku mam szwy rozpuszczalne.
Mialam troche klopotow z pionizowaniem, bo przyplatala mi sie rwa kulszowa i b.spadl mi potas. O tym jak czlowiek sie czuje, gdy ma b.niski potas to slyszalam, ale nie przypuszczalam, ze moze mnie to spotkac. Zreszta, zanim lekarze wpadli na to, co mi dolega, minelo kilka godzin...
No, ale teraz jest ok. :) Mam nadzieje, ze szybko wroce do formy... :D

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: Szpital

Postautor: gosiak76 » środa, 14 lipca 2010, 16:12

Przykro mi slyszec ze stracilas swoj lewy jajnik - domyslam sie ze pewnie nie bylo juz opcji uratowania jajnika i lekarze podjeli ostateczna decyzje o usunieciu jego aby ulatwic Ci funkcjonowanie i zeby nie bylo jeszcze gorszych nastepstw gdyby go zostawili. Mam nadzieje ze w wyniku usuniecia tego jajnika nie zmaleja szanse zebys mogla miec jeszcze drugie dzieciatko.
Jak bylo na zdjeciu szwow - mam nadzieje ze dali Ci jakies srodki zanim zaczeli je zdejmowac - nie wiem jakie to jest uczucie bo nigdy nie mialam zdejmowanych szwow poniewaz nie mialam zadnych operacji do tej pory zeby bylo konieczne zakladanie szwow.
Ciesze sie rowniez ze lekarze znalezli przyczyne Twojego slabego samopoczucia i pomogli Ci dojsc do formy.
Ciesze sie ze dbali o Ciebie w szpitalu oraz kazdy staral sie powstrzyac Ciebie na duchu i wesprzec - to jest bardzo wazne w takiej sytuacji.
Zycze szybkiego powrotu do formy oraz udanych wakacji :)
Gosia :*
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: Szpital

Postautor: vwd » czwartek, 15 lipca 2010, 09:44

Szwy sciaga sie na zywca (nie slyszalam, by ktokolwiek mial dawane znieczulenie), ale to nie boli ;) Po laparo, kiedy sa tylko 3 pojedyncze szwy, sciagnelam je sama, bo praktykantka, kt. miala to zrobic byla tak zestresowana, ze pomimo kilku podejmowanych prob, nie dala rady ;)
(Raz mialam natomiast szwy rozpuszczalne i jeden za szybko sie rozpuscil i zostala mi dziurka.)
Liczylam sie z tym, ze strace jajnik, byc moze powinnam go usunac wiele lat temu, zreszta juz raz mialam jego czesciowa resekcje, ale walczylam, staralam sie miec go jak najdluzej.
Chce teraz myslec tylko pozytywnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :) :) :)

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: Szpital

Postautor: gosiak76 » czwartek, 15 lipca 2010, 15:11

Ciesze sie ze chcesz teraz myslec tylko pozytywnie - tak trzymaj :)

dziekuje za info odnosnie sciagania szwow - jestem zielona w tym temacie - mysle ze pewnie sciagnelabym sobie sama szwy rowniez gdyby praktykantka byla zestresowana :* :*
Ostatnio zmieniony piątek, 16 lipca 2010, 16:14 przez gosiak76, łącznie zmieniany 1 raz.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: Szpital

Postautor: vwd » piątek, 16 lipca 2010, 11:57

Czy polecacie stosowanie zelu na ciecie? Ja nic nie biore, po zdjeciu szwu widze, ze mimo upalu szybko sie goi, ale oczywiscie boje sie o blizne, ze nie bedzie elastyczna, wiec moze cos z nia robic??? Ponadto ciagle mysle: Kiedy bede mogla plywac w wodzie?? Czy juz wszystko moge jesc?? Czy juz moge zaczac sie gimnastykowac?? Moj gin jest b.tolerancyjnym optymista ;-) Nie kaze mi brac zadnych lekow ani masci, mowi, ze moge robic wszystko wg swego uznania, zabrania jedynie dzwigania.

Awatar użytkownika
Ineska25
Udzielający się
Posty: 23
Rejestracja: niedziela, 15 listopada 2009, 13:33
Lokalizacja: Warszawa, Służew
Kontaktowanie:

Re: Szpital

Postautor: Ineska25 » piątek, 16 lipca 2010, 22:05

Tia nie boli ... ja trafiłam na wyjątkowo nie czułą pielęgniarkę, która zamiast przeciąć szew na środku i delikatnie wyciągnąć to pociągnęła przez całą długość. Miałam źle zszyte na bliźnie strupki ( minimalny ubytek skóry bo się porwała od refraktora - do dziś mama tam dołek) baba wyrwała szew z kawałkiem mięsa ( durna baba). I jeszcze na mnie nakrzyczała że źle stoję bo ona miała operację serca i tak sie nie garbiła jak ja. Ta to zupełnie 2 różne operacje nie da się ich porównać ale cóż.

Dziewczyny trzymajcie się.
Ja byłam na usg w zeszłym tygodniu i na razie jest ok co mnie bardzo cieszy. W poniedziałek idę do gin i zobaczymy co powie, jeszcze muszę odebrać cytologię. eh
Od operacji minęło już prawie 9 miesięcy ( hehe ironicznie trochę ), mam nadzieję, że już nigdy nie będę chora, że nie będę musiała tego przechodzić.

Czego życzę i Wam wszystkim :)
9 listopad 2009 - laparotomia, endo, usunięcie 3/4 lewego jajnika i 1/4 prawego.
Mercilon, Femoden, Yaz, Jeanine
2.01.2012 - Visanne
25.01 - torbiel poowulacyjna na prawym jajniku.
http://www.facebook.com/profile.php?id=100000386486649&ref=tn_tnmn

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: Szpital

Postautor: vwd » sobota, 17 lipca 2010, 14:47

:) Hej :D ;) :)
naprawde szew poszedl z kawalkiem miesa???!!! :shock: to jednak ja mam szczescie w zyciu ;) moze byl za wczesnie sciagany? A co Ci zrobil ten reflaktor? Popazyl podczas operacji, tak?
U mnie to byla prosta sprawa: pociagnieto za petelke z lewej strony i zrobila sie harmonijka na brzuchu, potem za petelke z prawej i znowu harmonijka, a potem z prawej obcieto petelke i szarpnieto z lewej. Wspolczuje, ze mialas z tym problem, ale zazdroszcze, ze jestes w formie ;) choc ja tez zamierzam szybko do siebie dojsc :D Mam nadzieje, ze obie juz bedziemy zdrowe, ze nigdy nie trafimy do szpitala!!!!!!!!!
A czy blizna w czymkolwiek Ci teraz przeszkadza, czy ja czasem odczuwasz, np. przy zmianie pogody?

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: Szpital

Postautor: gosiak76 » sobota, 17 lipca 2010, 15:03

Vwd to widze ze dobrze trafilas z tym sciaganiem szwow - przykro mi Inesko ze musialas sie tyle wycierpiec a do tego nasluchac ze to bylo z Twojej winy - mam nadzieje dziewczynki ze u Was bedzie dobrze - jak czytam o tych szwach i doswiadczeniach w sciaganiu szwow to troszke jestem przerazona - mam nadzieje ze bede miec szwy ktorych nie bedzie trzeba zdejmowac tylko same sie roztopia.
Zycze Wam wiele zdrowka i wytrwalosci - zebyscie nie musialy czesto odwiedzac szpitali.
Gosia :* :*
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: Szpital

Postautor: vwd » środa, 21 lipca 2010, 11:32

mam chyba przepukline pooperacyjna :( co za koszmar... :(

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: Szpital

Postautor: gosiak76 » środa, 21 lipca 2010, 11:52

oooj - niezbyt ciekawe wiadomosci - mam nadzieje ze da sie z tym cos zrobic wkrotce - badz dzielna i silna :*

jak bedzie cos nie tak to wracaj szybciutko do lekarza - wiem ze to nie jest zbyt dobry moment zeby byc znow w szpitalu ale to jedyne rozwiazanie jezeli nadal nic sie nie wyjasni w tej sprawie.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz


Wróć do „Szpital - operacje, badania...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości