Szpital

Czy byłaś w szpitalu? Może właśnie idziesz? Co Cię tam może spotkać? Jak należy się przygotować? O czym warto wiedzieć?
vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: Szpital

Postautor: vwd » wtorek, 7 grudnia 2010, 10:15

z perspektywy czasu powiem tak: b.ciesze sie, ze mam to za soba, nie chcialabym przechodzic tego drugi raz... Ostatnio rozmawialam z osoba, kt. miala 3 operacje w ciagu 3 miesiecy - straszna sprawa! Gosiu, czekamy na Twoje opinie dot. polskich szpitala. Jestem ciekawa Twoich spostrzezen i uwag :)

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: Szpital

Postautor: gosiak76 » czwartek, 9 grudnia 2010, 17:04

powiem tak - opieka jest fantastyczna a przynajmniej ja na taka trafilam zarowno w Polsce jak i Anglii.
jak tylko mialam bole to dostawalam srodki przeciwbolowe - dozylnie i domiesniowo.
gdybym mogla to jeszcze bym zostala - moge powiedziec ze wypoczelam sobie w szpitalu - moge powiedziec ze mam fantastycznego lekarza i ciesze sie ze trafilam tak dobrze.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

domowniczka
Ekspert
Posty: 1507
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 09:05

Re: Szpital

Postautor: domowniczka » piątek, 10 grudnia 2010, 12:46

no, ale konkretnie, jak wygladalo przyjecie na oddzial, jak wygladaly rozmowy i bad. przed operacja, ilu lekarzy Cie badalo, jak wygladaly lazienki, czy byl fizykoterapeuta po zabiegu, jak wygladaly obchody...? Nie bylo sie do czego przyczepic? ;)

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: Szpital

Postautor: gosiak76 » piątek, 10 grudnia 2010, 13:48

przyjecie na oddzial trwalo troszke - mialam robione badanie krwi a pozniej badanie ginekologiczne (piersi oraz narzadow rodnych) gdzie musialam opowiedziec lekarce wszystkie rzeczy dotyczace poprzednich chorob ginekologicznych oraz zabiegow, dolegliwosci ktore obecnie wystepuja oraz przebiegu miesiaczek.
po przyjeciu na oddzial dostalam lozko oraz widzialam sie z moim lekarzem prowadzacym i mialam mozliwosc rozmowy z nim. tego samego dnia rowniez mialam kolejne pobieranie krwi - w sumie pobrano mi 4 lub 5 fiolek krwi. nastepnego dnia rano mialam oddac mocz do badania a takze musialam sie wygolic przed laparoskopia i ciesze sie ze wzielam maszynke jednorazowa.
mialam rozmowe z pielegniarka oraz kolejne rozmowy z lekarka.
obchody odbywaja sie miedzy godz. 7.15 a 8.00 - podczas obchodu sa lekarze bardziej doswiadczeni i lekarze ktorzy sa w trakcie specjalizacji.
Bylam badana przez lekarza po operacji zeby sprawdzic czy wszystko w porzadku z brzuszkiem - sprawdzali wszelaka dokumentacje na ktorej bylo wszystko zapisane w ciagu doby przez pielegniarki.
Obchody odbywaly sie rowniez wieczorem - obchodu dokonywal lekarz dyzurny nawet 3 razy miedzy godz. 18 a 22.
Lazienki sa czyste i ogolnie codziennie oddzial jest sprzatany a jak tylko posciel sie zabrudzi to od razu wymieniana jest na swieza - takze nie ma odczucia ze trzeba lezec w tej brudnej poscieli i czuc sie zle.
badalo mnie w sumie 3 lekarzy - podczas przyjecia na izbie przyjec, przez mojego lekrza prowadzacego ktory przeprowadzil usg, oraz jeszcze jednego lekarza (byli tam w gabinecie lekarze specjalizujacy sie w ginekologii i poloznictwie rowniez) ktory rozmawial ze mna na temat historii chorob ginekologicznych, zbadal, obejrzal szyjke macicy oraz zrobil usg - podjeto decyzje o dopuszczeniu do laparoskopii po wczesniejszym wytlumaczeniu ze jest to zabeg radykalny niosacy ze soba powiklania oraz czy naprawde chce poddac sie temu zabiegowi i czy az tak bardzo jestem zdesperowana. odpowiedzialam ze mam na tyle wystarczajace bole ostatnio ktore nie pozwalaja mi normalnie funkcjonowac i wylaczaja z jakiejkolwiek aktywnosci. przekazano mi rowniez informacje o zmianach na szyjce macicy oraz zebym to kontrolowala w tej sytuacji jako ze mialam zmiany przedrakowe i pytano mnie o historie chorob rakowych oraz innych chorob ginekologicznych. nie mialam fizykoterapeuty po zabiegu.
Ja nie mam sie do czego przyczepic - uwazam ze wszystko odbywalo sie super.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Ksenia
Ekspert
Posty: 127
Rejestracja: sobota, 16 października 2010, 01:45

Re: Szpital

Postautor: Ksenia » sobota, 11 grudnia 2010, 11:49

bardzo duzo tych badan ale z tego co opisala Gosia to dobrze ze jest sie dokladnie przebadana - przynajmniej to co jeden lekarz ominie inny moze zauwazyc.

domowniczka
Ekspert
Posty: 1507
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 09:05

Re: Szpital

Postautor: domowniczka » poniedziałek, 13 grudnia 2010, 10:07

kazdy szpital troche inny, ale ostatnio widze wspolna ceche: krotko trzymaja! ;)

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: Szpital

Postautor: gosiak76 » czwartek, 16 grudnia 2010, 12:42

uwazam ze i tak dluzej niz w Anglii ;) bo tam wypisaliby mnie jeszcze tego samego dnia po operacji a bad. przedoperacyjne robia na tydzien przed zabiegiem i przyjezdza sie do szpitala juz w dniu operacji - takze uwazam ze w Polsce jest lepiej w tych sprawach bo opiekuja sie Toba jeszcze po zabiegu zeby nie bylo powiklan zadnych gdyz najwiecej powiklan powstaje w ciagu 48 godzin od przeprowadzonego zabiegu.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: Szpital

Postautor: gosiak76 » sobota, 18 grudnia 2010, 17:22

w przypadku powiklan jest mozliwosc udania sie na oddzial zeby sprawdzic co sie dzieje - kazdy lekarz moze to sprawdzic i zajac sie pacjentka na tymze oddziale podczas nieobecnosci lekarza prowadzacego. Zostalam poinformowana ze jezeli wydzilina ropna bedzie wciaz sie pokazywac w pepku to mam tego nie zaniedbywac tylko udac sie do szpitala na oddzial w celu sprawdzenia wyniklych komplikacji - natomiast jezeli jest sie poza granicami kraju po takim zabiegu to kwestie nalezy rozwiazac u lekarza pierwszego kontaktu ktory ewentualnie moze skierowac pacjentke do szpitala na obserwacje albo zastosowac leczenie.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

ewooncia1
Ekspert
Posty: 327
Rejestracja: wtorek, 7 czerwca 2011, 11:07

Re: Szpital

Postautor: ewooncia1 » wtorek, 7 czerwca 2011, 13:16

Witam! Ja się przed chwilą uzewnętrzniałam w dziale powitań, ale poproszono mnie, żebym coś skrobnęła o szpitalu tutaj, a jako że przeokrutnie się nudzę na zwolnieniu (ja jestem z tych co nie lubią leżeć;)) to chętnie się podzielę przeżyciami ze szpitala Św. Zofii w W-wie:)
To był mój pierwszy raz w szpitalu, nie licząc odwiedzin, do tej pory nie miałam "przyjemności" być hospitalizowaną. No ale przyszła i na mnie pora, laparoskopowo usunięto mi torbiel jajnika, a dodatkowo podczas badania okazało się że mam endometriozę 3go stopnia, no ale tutaj o samym pobycie w szpitalu:)
Do szpitala poszłam w dzień dziecka, trochę czekałam na łożko, bo przyjęcia od 10ej a łóżka zwalniane były do 15ej, no ale miałam wygodną kanapę, 3 litry wody i czasopisma:) Dostałam łóżko w sali 3osobowej, rozpakowałam się i zaproszono mnie na pierwszą atrakcję - lewatywę:) Nie było to bolesne, nie powiem że super przyjemne, ale naprawdę nie ma się czego bać. Łatwo poszło, za jakieś 2-3 godzinki powtórka z rozrywki. W Zofii nie dają juz tego płynu na przeczyszczenie, bo pacjentki źle reagowały, jest więc stara dobra lewatywka:) Lekka jak piórko zostałam zaproszona na irygację pochwy jodyną, też nic strasznego, mały wziernik, do środka jodynka i po strachu. Dostałam żel antybakteryjny i szpitalną piżamę, poszłam się wykąpać. Potem założono mi welfron i pobrano krew. Do kłucia akurat jestem przyzwyczajona, bo oddaję krew;) Welfron założono mi z zgięciu łokciowym bo na dłoni pękła mi żyłka, ale nie ma nawet śladu po tym. Mogłam spokojnie zginać rękę, nic nie bolało nie uwierało. Na sen dostałam tabletkę, rano jodyna i prysznic antybakteryjny, później dostałam niebieską pigułkę i jakąś kroplówkę (pamiętam jak przez mgłę, bo te niebieskie tabletki są taaaakieee doobreeeeeeee;)). Półprzytomną (przysnęłam na ponad godzinę) pielęgniarki wsadziły mnie na wózek i zawiozły na blok operacyjny. Położono mnie na stole, przywiązano nogi do takich podpórek, brzuch i okolice posmarowano mi jodyną, podłączono kroplówkę, dano maskę z tlenem, naklejono na klatkę elektrody. Coś mi tam do welfronu chyba podłączyli, pooddychalam trochę tlenem, a potem dali mi gaz, po którym miało mi się zrobić ciepło. I faktycznie, od nóg poszło ciepełko, zakaszlalam raz i uslyszalam jak pani anestezjolog mowi "no to zaczyna dzialać" i odleciałam:) Wtedy zapewne mnie zaintubowano i zacewnikowano, ale tego już nie bylam świadoma:) Obudzilam się i zwymiotowałam, ale nie czułam bólu ani skurczy brzucha jak normalnie przy wymiotach. Szybko mi przeszły mdłości, poleżałam sobie godzinkę na pooperacyjnej, aparat mierzył mi ciśnienie co 5 minut, a ja się rozglądałam. Siostry zapytały mnie jak się czuję, ja że super no i mnie wywiozły. Dostałam Tramal ale Tramal mi nie podpasował i go zwymiotowałam pod sam koniec kroplowki, zaraz podłączono mi ketonal i momentalnie mdlości przeszły. Potem na zmianę ketonal, kroplówka z czymś odżywczym, pyralgina, dzien senny ale bezbolesny, bo nie zdążyły przestać działać jedne leki przeciwbolowe a juz dostawałam drugie:) Wysikałam ze 3 litry przez cewnik, po poludniu cewnik zdjęto i juz mogłam (musiałam;)) troszkę zacząć chodzić, nie było źle, tylko zmęczona byłam i ciężko się wstawało, taka niemoc ogólna. Ale następnego dnia już było super, troszkę przysypiałam, trochę łaziłam, na obiad dostałam kleik (fuj;)) a na kolację wyrwałam 2 naleśniki, yeah! Następnego dnia mnie wypisano, byłam na zakupach (wisiałam chlopakowi na ramieniu i na wózku, ale byłam;)), nie znoszę leżeć i nic nie robić, może nie powinnam sprzątać odkurzać... ale czuję się dobrze:) Dzisiaj na przykład robię chleb:) Wczoraj było pranie i sprzątanie. Ale nie polecam, wiem że nie powinnam, tylko chciałam Wam opisać jak dobrze się już czuję:) Szwy mam 4, jeden w pępku, nie będzie go widać, dwa pozostałe mają po 1cm i będą prawie niewidoczne, jeden ma jakieś 1,5cm i trochę brzydszy będzie, a szwy sobie zdejmę chyba sama, pani doktor oko mu puściła przy wypisie, że można, tylko muszę zachować sterylność. Mam 10 zastrzyków przeciwzakrzepowych, robię sobie wieczorkiem w brzuch, nie boli, igła cieniutka, Clexane się nazywa, piecze lekko tylko jak się lek rozchodzi, ale nic strasznego. I tyle póki co, mam zamiar szybko dojść do formy i szykować się do następnego zabiegu, tym razem już będzie cięcie konkretne:/
Powiem Wam dziewczyny, że ja panikowałam strasznie, zadręczałam chlopaka i rodzinę, nie spałam po nocach, a było... całkiem nienajgorzej, duuuużo lepiej niż się spodziewałam. Głowy do góry! Jak będę po laparotomii to też opowiem:) I polecam szpital Św. Zofii, super ludzie tam pracują. Odpowiadano na każde pytanie, nikt nic nie wyśmiewał, wszyscy byli dla pacjentek:)

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: Szpital

Postautor: vwd » wtorek, 7 czerwca 2011, 13:52

dziekuje ewooniu1 za tak dluga :) i wyczerpujaca wypowiedz! :)

madziaj
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: wtorek, 13 grudnia 2011, 19:09

Re: Szpital

Postautor: madziaj » środa, 21 grudnia 2011, 21:04

czy ktos slyszal moze o szpitalu we wroclawiu na borowskiej?czy sa tam doswiadczeni lekarze jezeli chodzi o laparoskopie/operacje usuwania torbieli jajnika??? zastanawiam sie nad borowską ewentualnie szpital w poznaniu na ul. polnej. czy ktos ma jakies doswiadczenia w tym zakresie?

smerfetka29
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 21 lutego 2012, 09:23
Nazwa: endometrioza

Re: Szpital

Postautor: smerfetka29 » środa, 22 lutego 2012, 16:39

powiedzcie Mi kochane kobietki jak wyglądają przygotowania do operacji????? 16 marca wybieram się na oddział i będą Mi robić wszystkie badania....Będę miała operacją na Garbarach w Poznaniu na onkologi ginekologicznej...:)

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: Szpital

Postautor: gosiak76 » środa, 22 lutego 2012, 21:09

Tutaj znajdziesz wiecej informacji na temat operacji i przygotowan - http://www.forum.endoendo.pl/viewtopic.php?f=57&t=495&sid=33b38e287d0af9ae147f58ac16aef9fe
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

agachod1
Ekspert
Posty: 1668
Rejestracja: czwartek, 15 grudnia 2011, 21:01
Nazwa: aga

Re: Szpital

Postautor: agachod1 » czwartek, 23 lutego 2012, 12:22

smerfetka29 pisze: 16 marca wybieram się na oddział

No to bedziesz na stole jakies piec, szesc dni po mnie. Ja mam operacje 12stego. Bede trzymac kciuki aby wszystko sie udalo. Caluje.

smerfetka29
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 21 lutego 2012, 09:23
Nazwa: endometrioza

Re: Szpital

Postautor: smerfetka29 » czwartek, 23 lutego 2012, 13:18

Ja też będę trzymała kciuki za Ciebie:) jak będziesz po wszystkim to napisz :) musi być dobrze nie ma innej opcji :D buziaczki


Wróć do „Szpital - operacje, badania...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości