Strona 5 z 8

Re: Szpital

: poniedziałek, 26 marca 2012, 23:42
autor: gosiak76
Nie kazdy szpital prowadzi badanie przygotowujace do operacji we wlasnym zakresie - wiem ze w czesci kraju dziewczyny robily badania we wlasnym zakresie jak dostaly informacje jakie badania powinny zrobic. Czesc szpitali jednak prowadzic badania we wlasnym zakresie i miec do swojej dyspozycji wraz z karta pacjentki gdyz w roznych laboratoriach sa rozne normy.

Re: Szpital

: czwartek, 29 marca 2012, 14:36
autor: magma
Ja mam zgłosić się z badaniem gr.krwi. Szczepienie na żółtaczkę lekarz wybił mi z głowy...był przekonujący więc się nie szczepię. :)
Swoją drogą ciekawe czy przebadają mnie "po swojemu" przed operacją, czy bazowali będą na moich wynikach USG, które posiadam...
Pozdrawiam

Re: Szpital

: czwartek, 29 marca 2012, 23:44
autor: gosiak76
Ja zaszczepilabym sie przeciw zoltaczce - nie wiem czy wiesz ze to dla Twego bezpieczenstwa gdyby okazalo sie ze w czasie zabiegu wprowadzono Ci przez pomylke wirusa. Ja zostalam zaszczepiona przeciw zoltaczce pracuja z narzedziami chirurgicznymi wiec przed operacja bylam juz zabezpieczona. Nie ufalabym na slepo w tej kwestii innym.
Ciekawe kto zwrocic Ci odszkodowanie jezeli doszloby ze wirus zostalby wszczepiony - mysle ze musialabys zyc z tym do konca zycia bo lekarz powie ze nic takiego nie mowil zebys sie jie szczepila, szpital tez nie zaplci bo sie nie zaszczepilas - nawet agencja ubezp. nie wyplacilaby niczego bo to byloby z Twej winy ze sie nie zaszczepilas.

Re: Szpital

: piątek, 30 marca 2012, 10:00
autor: magma
"Niestety nie ma obecnie szczepionki, przeciw zakażeniu wirusem zapalenia wątroby typu C. Prognostycy zakładają, że taka szczepionka może zostać wynaleziona około 2015 roku. Ale jak zwykle praktyka weryfikuje dodatnio lub negatywnie tego typu prognozy."

na WZW C, która jest najgroźniejsza nie ma szczepienia a WZW A i B jest "wyleczalne", możliwośc zakażenia b.mała... Po wyjściu ze szpitala, jak zawsze, sprawdzę, czy mnie nie zarażono... :)

Jestem przeciwniczką wszelkich szczepień, z zasady.... :) (może dlatego, że jeszcze się nie przejechałam).
Zaryzykuję, poza tym i tak nie zdążę już nadrobić tych szczepionkowych zaległości...więc nie mam już o czym mysleć...

Bużka :)

Re: Szpital

: piątek, 30 marca 2012, 11:40
autor: gosiak76
Nie wiem czy jest wyleczalne WZW typu B - ja musialam byc koniecznie zaszczepiona ze wzgledu na stycznosc z instrumentami chirurgicznymi w pracy. Lekarz chcial zebym sie zaszczepila w Polsce na to przed operacja. Wystarczy jedno szczepienie i jestes zabezpieczona na miesiac czasu i pozniej kolejne szczepienie.
Decyzja nalezy do Ciebie.

Re: Szpital

: piątek, 30 marca 2012, 13:39
autor: magma
hmmm...to mam o czym myslec, wydawało mi sie, że dopiero druga dawka zabezpiecza przed zachorowaniem...
skonsultuję to z moim lekarzem rodzinnym... :)

dzięki

Re: Szpital

: piątek, 30 marca 2012, 14:26
autor: agachod1
Dziwne, bo mnie nikt nie pytal oszczepienie przeciwko zoltaczce. Musze sie spytac lekarza przy nastepnej wizycie. POzdrawiam.

Re: Szpital

: piątek, 30 marca 2012, 22:03
autor: magma
Bum na to szczepienie minął, znieśli obowiązek, choć wiem, że w Polsce jeszcze zdarza się usłyszeć pytanie "czy był pan/pani szczepiony na żółtaczkę?"
Tak naprawdę wiele paskudztw mozna wynieść ze szpitala. najnowsze doniesienia znajomych: e-coli w moczu i gronkowiec we krwi...bleee
Nic to...nie myslimy o tym.Nie nakręcamy się...Myślimy pozytywnie ;) ze szczepieniem lub bez.

Re: Szpital

: sobota, 31 marca 2012, 12:40
autor: agachod1
To prawda, myslmy pozytywnie. Tylko, ze czasami to nie pomaga, kiedy faktycznie moze dojsc do zakazenia podczas operacji przez zainfekowane instrumenty chirurgiczne. Ja zobacze. Przy nastepnej okazji na pewno spytam lekarza o taka szczepionke. Pozdrawiam.

Re: Szpital

: wtorek, 8 maja 2012, 10:21
autor: magma
Szpital moim okiem

Przed zabiegiem:
-wieczorem lekka, wczesna kolacja
-rano, w dniu operacji, zero jedzenia i picia

Na izbie przyjęć:
dowód osobisty, dowód ubezpieczenia, skierowanie do szpitala

Po przyjęciu na oddzial:
1. wywiad pielęgniarski+ pobieranie krwi, wenflony, lewatywa (nie taki diabeł straszny), golenie, jeśli ktoś tego nie zrobił w domu
EKG, mierzenie ciśnienia
pytali o szczepienia, ale nie wymagają ich (na trzy osoby w sali, dwie nie miały),
wymagano wynikow grupy krwi ( wiedziałam od lekarza kierującego na zabieg)

2.wywiad ginekologiczny+ badanie gin+ USG
3. kroplówki z solą fizj/ glukozą
4. krótka rozmowa z lekarzem operujacym
5. wywiad anestezjologiczny (pieknie wytłumaczył jakie znieczulenie zastosuje i dlaczego)
ze względu na wymioty po ostatniej narkozie anestezjolog podał mi, przy okazji przygotowywania do operacji, coś zapobiegającego wymiotom...Zadziałało...Proście o ten lek jeśli wiecie, że źle znosicie narkoze!

Bez cewnikowania (piszę o tym bo wiem, że niektóre dziewczyny tego boją się szczególnie)
Bez drenowania

Re: Szpital

: wtorek, 8 maja 2012, 10:37
autor: gosiak76
Podejrzewam ze cewnik mialas zalozony jak zostalas uspiona a w momencie przed wybudzeniem usunieto Ci go wiec moze nie wiesz czy go mialas. W Anglii jest tak ze cewnik zakladaja juz na sali operacyjnej - gdy bylam na sali pooperacyjnej cewnika juz nie mialam.

Re: Szpital

: wtorek, 8 maja 2012, 12:33
autor: magma
hmmm.pielęgniarka wyraźnie informowała, że nie cewnikują.
Jeśli jednak cewnikują w narkozie to tak jakby tego cewnika nie było... :D

Lezała ze mną laska, ktora tego bała się bardziej niż samej laparoskopii...a przecież nie ma się czego bac, choc pewnie wspomnienia macie rózne...ja nie mam złych (byłam cewnikowana po cesarkach, "na żywo", kiedy bol nie pozwalał mi wstać do toalety)

Re: Szpital

: wtorek, 8 maja 2012, 13:28
autor: agachod1
Witam. Obiecalam, ze opisze tu swoj pobyt w szpitalu. Madziu, mysle, ze sie nie obrazisz jak zrobie to na twoj styl, bo w sumie wszystko opisalam juz na moim watku, a nie chcialabym tak duzo znowu opowiadac. Bedzie wiec krotko, zwiezle i na temat.
czwartek, 19.04
9.30
rozmowa z lekarzem ogolnym, badanie oglone brzucha, badanie oddechu
pobranie krwi
11.00
rozmowa z anastezjologiem
11.30
badanie defakograficzne
12.30
przyjecie na oddzial, normalny obiad
17.00
kolacja
22.00
tabletka na przeczyszczenie, po 45min bylo po wszystkim
piatek, 20.04
6.00
mierzenie cisnienia, temp
6.45
dostaje zel na wyczyszczenie ujscia
7.00
rozmowa z lekarzem operujacym
7.15
biore jakas tabletke, chyba glupi jas i jade na sale przedoperacyjna, zakladaja mi skarpetki zebym nie zmarzla w nogi, okrywaja mnie dokladnie zebym sie nie wychlodzila, potem przykrywaja mnie podgrzanym materialem, coz za wygody, czuje sie jak w SPA...
ok 7.45
podobalo mi sie podchodzenie do narkozy, najpierw anastezjolog oparl brzeg maski o moja brode, trzy wdechy, chyba pytano czy jestem zmeczona, zdazylam odpowiedziec i odplynelam

Ogolnie bylo bezstresowo. A z tym cewnikiem to czego tu sie bac? Ja mialam zakladany najpierw tylko w celu oproznienia pecherza, a potem drugi raz na dluzej dopoki nie zaczne wstawac. Bolalo tylko przez chwilke, takie uklucie. No ale oczywiscie kazdy inaczej reaguje i moze faktycznie dla nie ktorych to jest bardziej bolesne. Pozdrawiam.

Re: Szpital

: wtorek, 8 maja 2012, 22:51
autor: gosiak76
Ja nie wspominam zle cewnikowania i cewnik mialam w sumie przez cala dobe - zalozony byl przed operacja na sali pooperacyjnej skad zabierano mnie juz do sali operacyjnej. Po operacji bylam nieprzytomna a dzieki cewnikowi nie musialam wstawac do toalety. Pierwsze moje wstanie bylo dnia nastepnego po operacji i wyjeciu cewnika.

Re: Szpital

: środa, 9 maja 2012, 07:04
autor: magma
Ja też uważam, że cewnik to super wynalazek...chętnie go wykorzystałam... :D i wcale nie z lenistwa...:)