jedzenie szpitalne

Czy byłaś w szpitalu? Może właśnie idziesz? Co Cię tam może spotkać? Jak należy się przygotować? O czym warto wiedzieć?
Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

jedzenie szpitalne

Postautor: gosiak76 » niedziela, 5 grudnia 2010, 22:42

podzielcie sie Waszymi doswiadczeniami na temat szpitalnego jedzenia :)
plusy i minusy odzywiania w szpitalu ;)
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Awatar użytkownika
Kamil
Ekspert
Posty: 155
Rejestracja: czwartek, 14 października 2010, 00:14
Nazwa: Kamil

Re: jedzenie szpitalne

Postautor: Kamil » niedziela, 5 grudnia 2010, 22:59

Myślę że to ogólnie zależy od szpitala, ale niestety w przypadku mojego szpitala było dokładnie jak w stereotypach... Na śniadanie zielone "coś" przypominające galaretkę a na obiadek papka o smaku... hmm... niesmaku raczej haha Mam nadzieję że macie lepsze wspomnienia niż ja co do szpitalnego jedzenia... Pozdrawiam i życzę smacznego :)

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: jedzenie szpitalne

Postautor: vwd » poniedziałek, 6 grudnia 2010, 09:16

szpital kojarzy mi sie z dieta (i kroplowka) ;)

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: jedzenie szpitalne

Postautor: gosiak76 » piątek, 10 grudnia 2010, 07:26

rowniez na poczatku kojarzy mi sie tylko z kroplowka przez reszte dnia po operacji, jednakze jedzenie bylo dobre acz lekkostrawne - wiadomo dieta ;)
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

domowniczka
Ekspert
Posty: 1507
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 09:05

Re: jedzenie szpitalne

Postautor: domowniczka » piątek, 10 grudnia 2010, 10:20

czyli czym Cie karmili? I o kt. byla kolacja, o 17 ? ;)

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: jedzenie szpitalne

Postautor: gosiak76 » piątek, 10 grudnia 2010, 11:13

zaczne od poczatku - przed operacja od godz. 16 juz nic nie jadlam a do godz. 16 zjadlam kilka rzeczy z domku bo ze wzgledu na bad. na ktore chodzilam nie zostawiono mi nic do jedzenia.
sniadanie bylo okolo godz. 8-9 rano z tego co pamietam ale to dostalam jedzenie juz po operacji i mialam mleko z ryzem oraz dodatkowo swiezy chlebek, margaryna, jajko na twardo oraz majonez z groszkiem.
Obiad byl miedzy 13 a 14 - dostalam zupe pomidorowa z makaronikiem (ale nie nitki) oraz drugie danie to ziemniaczki z sosem, fasolka szparagowa i pulpeciki gotowane oraz kompot.

tak to u mnie wygladalo wlasnie ;) bylo smaczne :)

kolacje podawali zazwyczaj miedzy godzina 17 a 18 :)
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

patunia20
Udzielający się
Posty: 34
Rejestracja: środa, 15 grudnia 2010, 16:54

Re: jedzenie szpitalne

Postautor: patunia20 » poniedziałek, 27 grudnia 2010, 16:36

ja miałam niedobre nieposolone ziemniaki z gotowanym miesem albo makaron z jakimś sosem ale dziwnym słodkim z marchewka na śniadanie zupa mleczna i 3 skibki chleba 2 plasterki szynki i kawałek masła podwieczorek dwa ciastka jabłko( w dzień operacji dostałam hahaha) a 5tak to niedobre i wg serek topiony i takie tanie rzeczy dodam że śmieszyło mnie jak były 5 skib takich wielkich a do tego 2 plastry kiełbaski małej wiec chleb z masłem się jadło:)

domowniczka
Ekspert
Posty: 1507
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 09:05

Re: jedzenie szpitalne

Postautor: domowniczka » poniedziałek, 3 stycznia 2011, 13:38

moi rodzice mieszkaja niedaleko szpitala, ciagle odwiedzaja i dokarmiaja tych z rodziny i znajomych, kt. tam przebywaja ;) nosza rosolki z lana kluseczka :)

Awatar użytkownika
catrina27
Ekspert
Posty: 522
Rejestracja: sobota, 8 stycznia 2011, 11:53
Nazwa: Żyje się tylko raz!

Re: jedzenie szpitalne

Postautor: catrina27 » niedziela, 13 lutego 2011, 20:15

To u mnie po operacji, gdzie nie mogłam wstać byłam sama w sali, która mieściła się na końcu oddziału :( mąż pojechał na chwilę do domu ( droga do domu i znów do szpitala zajmuje ok 2 godzin) wszyscy o mnie zapomnieli i nie dostałam kolacji.... hmm... nie żałuję bo nie ma czego, ale sam fakt, że nikt do mnie nawet nie wszedł.

Ja się jeszcze załapałam na dżem... Inne panie już nie :( a do popicia mleko, a raczej woda zabarwiana mlekiem z małym dodatkiem kawy zbożowej...
Załączniki
DSC00580.JPG
zdjęcie mojego śniadania w szpitalu ;)
DSC00580.JPG (46.48 KiB) Przejrzano 3090 razy
" po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój"

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: jedzenie szpitalne

Postautor: gosiak76 » niedziela, 13 lutego 2011, 22:23

marniutko to wyglada - chociaz wiem ze u mnie sniadanie w szpitalu w Polsce bylo ciut bogatsze.
w Anglii natomiast zamowilam sobie owsianke do jedzenia - bardzo pyszna i mialam ja w sobote a ze posmakowala mi to poprosilam o nia tez w niedziele.
Lunch i kolacja byly bardzo obfite - nie moge narzekac na glod a jedzenie bylo naprawde dobre - np. zamowilam sobie paste z owocami morza a do tego brokuly, jogurt, sok pomaranczowy, jakis sos z kawalkami mieska oraz lody.
na kolacje dostalam ziemniaki, mnostwo swiezych warzyw i piers kurczaka, dwie kanapki ktore zostawilam bo nie moglam zjesc a ze byly pakowane jak w sklepach to zostawilam na dzisiaj sobie i zjadlam w domu, ciasto z budyniowa polewa.
na biezaco mialam w dzbanku wode do picia ktora zmieniano na swieza na noc lub dostarczano nowa jak sie wypilo to co podali, donoszono tez co jakis czas kawe lub herbate do wyboru.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Awatar użytkownika
karolina794
Ekspert
Posty: 381
Rejestracja: czwartek, 14 października 2010, 19:50

Re: jedzenie szpitalne

Postautor: karolina794 » poniedziałek, 14 lutego 2011, 19:57

Niestety realia polskiego szpitala wygladają czasem jeszcze gorzej niż na zdjęciu Catriny :( Gosiu w polskim szpitalu bardzo często mozna pomarzyć o jabkłu w komopcie jabłkowym,a co dopiero o owocach morza :D
Gdzie są dzieci tam blisko do gwiazd *************

Awatar użytkownika
catrina27
Ekspert
Posty: 522
Rejestracja: sobota, 8 stycznia 2011, 11:53
Nazwa: Żyje się tylko raz!

Re: jedzenie szpitalne

Postautor: catrina27 » poniedziałek, 14 lutego 2011, 20:27

To prawda, albo dostajesz 5 kromek chleba i 2 plasterki wędlina. I co zrobić z pozostałymi 3 kromkami??? Obiady też są zabójcze. Jednego dnia dostajesz kotleta mielonego, a na drugi dzień sos z pulpetami... :?
" po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój"

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: jedzenie szpitalne

Postautor: gosiak76 » poniedziałek, 14 lutego 2011, 21:17

Dziewczynki wiem o tym bo mam porownanie - ale jedyne co jest takie samo to ze na sniadanie dostaje sie zupy mleczne, owsianki - cos z nabialu. Jednak mimo wszystko nie narzekalam na jedzenie w szpitalu w Polsce - chociaz majac wybor w menu wiesz czego mozesz oczekiwac ;)
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Aldona
Ekspert
Posty: 272
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 15:33
Nazwa: jw

Re: jedzenie szpitalne

Postautor: Aldona » piątek, 18 lutego 2011, 14:33

Jedzenie szpitalne - nasuwają mi się 2 myśli - BLE... i :D
Jak czytałam co będzie podane do jedzenia na katkach menu na tablicy to brzmiało to super, rybki, kurczaczki i wogóle.
Jak otrzymywałam to na tacy to nawet czasami nie było sensu jej otwierać. Nie dość, że było to klejące, to jeszcze czasami nieżle waliło ;)
Zup nie dotykalam wcale, bo nie wiadomo co to było, wyglądało jak zlewki. Chleba (ten jako jedyny był świeży i smaczny) na śniadanie i kolację zawsze pod dostatkiem. A do chleba niewiele i kawałeczek masła.
Mleczne zupki, kaszki i inne nie solone, cała reszta przesolona.
Raz tylko pamiętam smaczny obiad (chyba kucharz był jakiś w zastępstwie) i dostałam ładny kawałek mięska, ziemniaczki i fasolkę szparagową.
A tak mąż i mama mnie dokarmiali i nie narzekałam.
Raz nawet byłam na frytkach w barze na dole,diety nie miałam a miałam chęć :)

Awatar użytkownika
catrina27
Ekspert
Posty: 522
Rejestracja: sobota, 8 stycznia 2011, 11:53
Nazwa: Żyje się tylko raz!

Re: jedzenie szpitalne

Postautor: catrina27 » sobota, 19 lutego 2011, 08:49

Mi po laparo, po prawie 2 dniowej głodówce było wszystko jedno ;) A tak marzyłam o schabowym...
" po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój"


Wróć do „Szpital - operacje, badania...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość