adenomioza a leczenie visanne

Dział dla specyficznej formy Endometriozy zwanej Adenomiozą - z ogniskami głęboko w błonie macicy.
Endometrioza to zaburzenie - z wszczepami endometrium poza mięśniem macicy.
maggie85
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: wtorek, 10 kwietnia 2018, 10:14

adenomioza a leczenie visanne

Postautor: maggie85 » wtorek, 10 kwietnia 2018, 10:42

witam wszystkich.
właśnie wróciłam od lekarza. ale od początku. od 3 lat borykam się z krwawieniami, które trwają dłuuuugo. normalna kobieta liczy kiedy dostanie okres - ja liczyłam, kiedy go nie mam. obecnie mam 33 lata i jestem po 1 porodzie -naturalny, donoszona. poza długościami, pojawiać zaczęły się skrzepy i niemiłosierny ból. poszłam w 2017 r. do lekarza na coroczny przegląd "podwozia". na fotelu zalałam się krwią. dostałam skierowanie do szpitala na kolposkopie, ponieważ nie podobała się lekarzowi moja szyjka. w szpitalu wykonano kolpo bez kwasu. zrobiono też komplet badań. nie znaleziono przyczyny takiego mojego stanu rzeczy. wyszlam ze skierowaniem do szpitala - miałam wrócić po miesiączce na histeroskopię. gdy się wybudziłam, okazało się, że miałam dużo krwi i skrzepów w macicy. zostałam wyłyżeczkowana. wnik histo mic nie dał - czysto. lekarz przepisał mi yaz. w styczniu lekarz z poradni przyszpitalnej zlecił mi zmianę na vibin, gdy opowiedziałam z jakim bólem mam do czynienia. zlecił także usg. w lutym 2018 na usg wyszło podejrzenie adenomiozy. z wynikiem udałam się do lekarza. usłyszałam, że mam brać vibin jeszcze kolejne 2 opakowania i wrócić. a gdyby bolało to tabletki przeciwbólowe. jak wrócę to wtedy zdecyduje czy laparoskopia czy jakoś inaczej podejść do sprawy. poszłam na konsultacje do innego lekarza. niedawno wróciłam. okazało się, że mam adenomiozę. dostałam receptę na 2 opakowania visanne. czy ktoś stosował ten lek i jak on działa? jak samopoczucie po nim? mam wrócić po 2 opakowaniu. z uwagi na silne bóle, plamienia i długie krwawienia na tabsach anty (yaz, vibin) lekarz z dzisiaj przejrzał wszystkie wyniki i jednoznacznie stwierdził adenomiozę. mam jedynie udać się w międzyczasie do proktologa, bo pojawiające się krwawienia z odbytu mogą wskazywać na "przerzuty" lub żylaki. chce wyeliminować to ostatnie. nie wiem co robić... nie wiem już do którego lekarza chodzić i komu ufać. fatalnie się czuję, bo ból bywa nie do zniesienia. usłyszałam jedynie, że ostatecznością jest usunięcie macicy... czy któraś z Was miała podobny problem? jak udało się go rozwiązać? o co prosić...
z góry dziękuję za wszystko :)

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: adenomioza a leczenie visanne

Postautor: vwd » piątek, 20 kwietnia 2018, 11:41

Czesc Witaj na forum
Wiesz... nie odzywamy sie, bo... nie wiemy co powiedziec... leczymy sie leczymy... czas mija lata leca... a na forum pojawiaja sie takie same historie jak lata temu... bezradnosc, szukanie, pytanie, zmiana lekarza, probowanie... Trzeba wierzyc, ze bedzie lepiej! Na tym forum wyplakano wiele lez i zadano wiele pytan. Jednym sie udaje szybciej, innym wolniej wrocic do formy. Niestety, po jakims czasie przychodzi powtorka z rozrywki. Poczytaj wpisy o V., poczytaj jak sobie dziewczyny radzily, radza w leczeniu, moze cos ci to pomoze. Jedno jest pewne, nie jestes jedyna w takiej sytuacji i zawsze mozesz pisac do nas na priva. Jakoś sobie radzimy z zaistniałą sytuacja i jakos zyjemy... A gdzie ty sie leczysz?

maggie85
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: wtorek, 10 kwietnia 2018, 10:14

Re: adenomioza a leczenie visanne

Postautor: maggie85 » piątek, 20 kwietnia 2018, 11:58

Dzięki za odzew. Ja lecze sie w zachodniopomorskim okolice szczecina.


Wróć do „ADENOMIOZA”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość